Feed on
Posts
Comments

Od początku tego roku weszła w życie nowa rekomendacja S wprowadzona przez Komisję Nadzoru Finansowego. Wprowadziła ona ograniczenie, w którym bank aby wyliczyć naszą zdolność kredytową analizuje okres kredytowania nie dłuższy niż 25 lat. Tzn. nawet jeśli chcemy zaciągnąć kredyt na lat 30 czy więcej to obliczenia maksymalnej kwoty kredytu, na jaki chcemy zaciągnąć kredyt, zostanie wykorzystana liczba 25 lat.

Wiele się mówiło o następstwach tego kroku KNF-u, że zahamuje to rynek, że nastąpi krach, itp. itd. Mass media oczywiście podchwyciły szybko kolejny temat do wieszczenia tragedii. Media mediami, dla nich liczy się oglądalność czy też poczytność. Sporo film związanych z rynkiem nieruchomości próbowało na tym zamieszaniu zarobić próbując tworzyć klimat, że to ostatnia szansa na wzięcie kredytu. Że za chwilę to już nikogo na nic nie będzie stać. Wielka burza w szklance wody. Ten kto dał się ponieść tej fali strachu i kupił przed nowym rokiem nieruchomość w zasadzie nie stracił, nie zarobił. Ten kto z różnych powodów nic nie kupił i plan kupna odłożył na nowy rok też w zasadzie niewiele stracił. Dlaczego?

Oczywiście w interesie banków jest to, żeby udzielać kredytów. Nie ma kredytów, nie ma zarobku to wszyscy wiemy doskonale. Banki przygotowały się na wejście nowych przepisów dużo wcześniej. Kalkulatory kredytowe używane do wyliczania zdolności kredytowych uwzględniały nowe uwarunkowania (maksymalny okres 25 lat dla którego weźmiemy kredyt) dużo wcześniej przed wejściem rekomendacji KNF w życie. Dodatkowo ceny nieruchomości spadły w ciągu ostatniego roku więc poprzez nową rekomendację nasza maksymalna zdolność kredytowa jest mniejsza ale i nieruchomości są tańsze. Bilans tego jest taki, że tak naprawdę niewiele się zmieniło. Obserwację tę potwierdza niezależny doradca finansowy z Łodzi, niezwiązany z żądną dużą grupą kapitałową. Również jeden z największych działających na łódzkim rynku deweloperów potwierdza, że wejście nowej rekomendacji nie wywołało zauważalnej różnicy szybkości sprzedaży mieszkań.

Pozostaje tylko zauważyć, że po raz kolejny nie taki diabeł straszny jak go malują. Kto miał kupić ten kupił, kto ma kupować ten kupuje, a kto ma kupić ten pewnie kupi. Życie toczy się dalej.

Share

Leave a Reply